Osobno głowa i nogi

   Cały czas zastanawiam się czy może lepiej byłoby gdybym pisała do szuflady lub może inną drogę wybrała i nie pisała wcale. Odwlekam to z dnia na dzień coraz to bardziej, lecz z mniejszą łatwością tłumacząc, że może ja jednak na pisanie kilku słów w tygodniu czasu nie mam. W głowię milion pomysłów, idei, częściej może pustka, pytania lub niepokój, lęk i strach. Czuję. I tu znów pytania, analizy stanu rzeczy, może nie powinnam lub powinnam inaczej - tak bez emocji, w sposób inny dyskwalifikujący możliwość zaistnienia błędów... istnienia. Wdech, wydech - myślę sobie nim spotka mnie kolejny atak paniki. Permanentny stres? A po co to, dlaczego, czy inaczej się nie da? Da się, ale co zrobić, jeśli wpływ twój jest mówiąc krótko, żaden. Ciało leży bezwładnie często sparaliżowane.



"(...) są tak samo bezbronne jak przedtem To jest właśnie koniec
Ręce leżą osobno Szpada leży osobno Osobno głowa
I nogi rycerza w miękkich pantoflach
Pogrzeb mieć będziesz żołnierski chociaż nie byłeś żołnierzem (...)"




Sparaliżowane no właśnie, zupełnie jak "przedtem”, kiedy osobą własną, sobą się było, ale z powodu jakiegoś przybrało się postać inną, odmienne indywiduum. Jednostką zmienną, jak mówią niektórzy, przypisując frazesowe, manieryczne "wiem lepiej" do nieprawdy albo inaczej - prawdy własnej, jest tylko kobieta. Nie bez powodu "zmiana" w parze idzie z rodzajnikiem żeńskim. W dodatku wywołuje kujący niepokój. Zabarwiona negatywnie, zaburza niewzruszony spokój ( opieszałość, marazm) zwykłego podatnika, czyli mówiąc krótko, zwyczajnie... truje dupę. Ale. Ale ta zmiana jest potrzebna, pozytywna. Przez ludzi trochę bardziej świadomych wewnętrznej pustki własnego bytu -pożądana. Postrzegana nawet jako upragniony Graal, poszukiwana Arkadia, niebo na Ziemi do którego zmierzają - często mylnie - za szpadę łapiąc. W miękkie pantofle wchodzą nie widząc, że głowa, jak i z zasady serce - osobno leżą - niekompatybilne z resztą ciała opierając się zmianą, nigdy nie będąc ani na chwilę nawet częścią rycerza. Jeśli nie rycerzem albo może rycerką, aby zachować poprawność polityczną, to kim w zasadzie będąc nikim własnym wewnątrz? Kim jestem? Oczekiwaniem może? Persona jak Grecy wymyślili to zwyczajnie - maska. 


Parafrazując M. Hillar -
codziennie zwiędłe ciała
dzieci XXI wieku rozbijający atomy
zdobywcy księżyca
wstydzimy się
miękkich gestów
czułych spojrzeń
ciepłych uśmiechów
usychamy z posuchy emocji
zwykłego braku miłości









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz